Skip to content. | Skip to navigation

0107 Katarzyna Uchowicz, Czytanie Muranowa. Pamięć miejsca / pamięć architekta. Komentarz do powojennej twórczości Bohdana Lacherta (Polish version)

RIHA Journal 0107 | 31 December 2014 | Special Issue "Contemporary art and memory"

Czytanie Muranowa. Pamięć miejsca / pamięć architekta

Komentarz do powojennej twórczości Bohdana Lacherta

Katarzyna Uchowicz

Redakcję i recenzje zapewniła / Editing and peer review managed by:

Katarzyna Jagodzińska, Międzynarodowe Centrum Kultury, Kraków / International Cultural Centre, Krakow

Recenzenci / Reviewers:

Marta Leśniakowska, Joanna Sosnowska

Wersja angielska dostępna pod adresem / English version available at:

http://www.riha-journal.org/articles/2014/2014-oct-dec/special-issue-contemporary-art-and-memory-part-1/uchowicz-muranow-en (RIHA Journal 0108)

Streszczenie

Tekst koncentruje się wokół koncepcji Muranowa Południowego – osiedla / pomnika zrealizowanego na terenie warszawskiego getta przez architekta Bohdana Lacherta. Podejmuje próbę ukazania realizacji w kategoriach mitu artystycznego wykreowanego przez twórcę. Analiza tekstów autora, rekonstrukcja okoliczności towarzyszących budowie oraz szczegóły artystycznej biografii odsłaniają nowe warstwy architektonicznego palimpsestu. Czytelne nawiązania do śmiałych wizji Śródmieścia Macieja Nowickiego oraz zaadaptowanie dla idei osiedla /miejsca pamięci powszechnych w latach czterdziestych eksperymentalnych prób przetwarzania gruzu prowokują pytania o oryginalność koncepcji Muranowa, którego niewątpliwą wartością pozostaje kompozycja przestrzenna wyrastająca z pionierskich poszukiwań Katarzyny Kobro, architektury organicznej Franka Lloyda Wrighta oraz nowego funkcjonalizmu Nowickiego. Historia osiedla to jednocześnie mikrokosmos pierwszych lat odbudowy Warszawy i socrealistycznego chaosu po roku 1949 oraz zapis poszukiwań artystycznej podmiotowości architekta modernisty w nowej rzeczywistości.

Spistreści


Wstęp

  1. Osiedle Muranów Południowy powstało w centrum Warszawy w latach 1948–1955 i objęło obecne ulice: Generała Władysława Andersa, Solidarności, Żelazną, Nowolipie. Koncepcję urbanistyczno-architektoniczną opracował Bohdan Lachert (1900–1987), przedwojenny architekt modernista. Zlokalizowane na terenie zrównanego z ziemią warszawskiego getta (1940–1943), osiedle zostało zbudowane zgodnie z autorską koncepcją jako osiedle-pomnik z prefabrykowanych gruzobetonowych pustaków na gruzowych skarpach, z zachowanym traktem dawnych ulic. Budząca kontrowersje idea, opracowana w atmosferze całkowitej swobody kształtowania architektury powojennej, została przekształcona po narzuceniu w 1949 roku doktryny realizmu socjalistycznego i po otynkowaniu elewacji i nałożeniu detalu architektonicznego zatraciła zewnętrzny charakter architektury eksperymentalnej. Lachert zrezygnował z kierowania budową Muranowa (1951), powierzając prace Januszowi Stępkowskiemu, który kontynuował je pod jego opieką.

  2. Muranów uważany jest za ewenement w skali światowej jako jedyne osiedle wzniesione z ruin i na ruinach, upamiętniające w ten sposób getto. Nazwa wywodzi się od weneckiej wyspy Murano, miejsca urodzenia architekta i sztukatora Józefa Szymona Bellottiego (zm. 1708), który na tych terenach wzniósł pałac, nazywając go od miejsca pochodzenia.

  3. Określenie "Południowy" odnosi się do kwartału Muranowa realizowanego wkrótce po zakończeniu wojny (od 1948) przez pracownię "Muranów", kierowaną przez Lacherta, a potem Stępkowskiego. Kontynuacją zabudowy osiedla był Muranów Północny, którego koncepcję opracowali (w latach 1952–1955) Stanisław Brukalski, Barbara Andrzejewska-Urbanowicz i Stanisław Szurmak.

Przyzwyczaiłem się do tego, że moje projekty niemal zawsze były kontrowersyjne. Najlepsze z nich ani w kraju, ani za granicą nie doczekały się realizacji. A co do Muranowa… to oddzielna historia. Po roku 1950 nastąpił bardzo niekorzystny dla autora okres, trafiający na przełom w poglądach na problematykę architektoniczną, która podporządkowana została założeniom socrealizmu. Okres ten skomplikował rozpoczętą realizację osiedla na Muranowie. Jego obecny wygląd odbiega od intencji twórczych inspirujących opracowania projektowe. Ingerencje w zagadnienia urbanistyczne i architektoniczne oraz tendencje do likwidowania przejawów koncepcji autorskich nie pozwalają mi odczuwać pełnej satysfakcji ze zrealizowanego tutaj wkładu pracy twórczej (Bohdan Lachert, 1979)1.

Muranów: podwójna perspektywa

  1. W monografii Barbary Engelking i Jacka Leociaka Getto warszawskie. Przewodnik po nieistniejącym mieście obszar dawnego getta, na którym wznosi się powojenna zabudowa Muranowa Południowego, określono terminem miejsce-po-getcie oddającym brak jakiegokolwiek materialnego świadectwa po tkance miejskiej.

Miejsce-po-getcie jest puste (chociaż zabudowane), jest ogołocone i martwe (chociaż wre tam życie). Miejsce ocalało, ale zostało niejako wydrążone, pozbawione »treści«, »wnętrza«. Getto, które tutaj było, uległo zagładzie, ale owo »tutaj« pozostało, zasłonięte jednak obecnością dzisiejszego Muranowa. Zostały ramy, które mieszczą w sobie już inną rzeczywistość, pozostał punkt topograficzny, kartograficzna abstrakcja. Chodząc dziś po obszarze byłego getta, doświadczamy szczególnego paradoksu uobecnienia pustki. Doświadczeniu temu towarzyszy swoiste poszerzenie widzenia, podwojenie perspektywy. Oto zaczynamy widzieć to, czego nie widzimy (wyobrażoną rekonstrukcję getta); natomiast w jakimś sensie nie widzimy już tego, co widzimy (rzeczywistości postrzeganej tu i teraz). Topografia współczesnego Muranowa staje się niejako przezroczystą zasłoną, która okrywa to, co naprawdę chcemy widzieć. Dokonuje się uobecnienie nieobecności, miejsce-po-getcie urealnia się, a samo getto – owo miasto nieistniejące – zostaje przywrócenie pamięci2.

  1. Muranów Południowy, ukształtowany na gruzowej skarpie z gruzobetonowych prefabrykatów na obszarze dawnej Dzielnicy Północnej3, jest położony w centrum Warszawy. Odgrodzony od miasta niczym twierdza zwartą obrzeżną zabudową, został poprzedzony obszernym tarasem z wolno stojącymi kolumnami, optycznie zamykającymi trasę W-Z (od ulicy Gen. W. Andersa, wcześniej Marcelego Nowotki), oraz monumentalną bramą w formie łuku triumfalnego – rozwiązaniami architektonicznymi zaczerpniętymi z projektu osiedla mieszkaniowego na moskiewskim Bulwarze Rostowskim, opracowanego przez Aleksieja Szczusiewa (1933)4. Kształt dzisiejszego Muranowa odbiega od pierwotnej koncepcji Lacherta, dlatego w nawiązaniu do zrealizowanej powojennej zabudowy również można użyć metafizycznego zwrotu "podwójna perspektywa". Opracowana przez architekta idea osiedla-pomnika miała wyrastać z korzeni getta i przechowywać pamięć o miejscu, spajać dawną i nową rzeczywistość na poziomie topografii ulic i architektury o chropowatej fakturze mielonego gruzu w kolorze szaroróżowym. Autorski projekt, stopniowo przekształcany w czasie realizacji, został ostatecznie sprowadzony do nieudanego eksperymentu architektonicznego. Jednak to pierwotna koncepcja wywarła znaczący wpływ na obecne postrzeganie powojennej struktury oraz współczesne działania artystyczne w przestrzeni publicznej Muranowa (m.in. projekt Osiedle Pomnik Muranów Stowarzyszenia Odblokuj, 2013).

1 Muranów, ul. Nowolipie 28, 1934. Fotografia H. Khalówny. (Zbiory IS PAN, Warszawa, negatyw, nr inw. 7446)

2 Anna Koźbiel i Adam Walas, nieistniejący mural upamiętniający Bohdana Lacherta, 2012. Fotografia własna autorki

  1. W 2012 roku z inicjatywy Stowarzyszenia Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych "Stacja Muranów" na jednej z bram osiedla przy ulicy Nowolipki 17 powstał mural poświęcony Lachertowi i Józefowi Szanajcy (1902–1939), wykonany przez Annę Koźbiel i Adama Walasa (obecnie nieistniejący)5. Architektów przedstawiono osobno, po przeciwstawnych stronach muru. Wyrazisty portret Szanajcy (od strony ulicy Nowolipki) wpisano w kompozycję neoplastyczną, nawiązując do przedwojennej awangardowej twórczości spółki Lachert & Szanajca6. Lachert, w pozie myśliciela, został ukazany w gamie zawężonej do szarości i błękitu na tle fragmentu planu urbanistycznego Muranowa. Podstawą do stworzenia wizerunków architektów były fotografie. Do odwzorowania twarzy Lacherta posłużyło zdjęcie zamieszczone w czasopiśmie Literatura, towarzyszące zapisowi wywiadu Wojciecha Adamieckiego z architektem (1979)7. Niezgodna z prawdą historyczną narracja muralu, obejmująca plan Muranowa (1948) i wizerunek twórcy starszego o trzydzieści lat (1979), przypadkowo ilustruje jeden ze znaczących wątków muranowskiej historii. Mniej więcej w tym czasie (1976) architekt podjął próbę podsumowania doświadczeń nad budową osiedla i powstał maszynopis zatytułowany "Historia powstania osiedla Muranowa Południowego w latach 1948–1952", o czym wspomniała wnuczka architekta, Ewa Lachert-Stryjkowska:

Pod koniec swojego życia dziadek ofiarował mi coś w rodzaju pamiętnika, zapisków na temat wznoszenia Muranowa (1949–1950). Opowiada w nim o projekcie, opisuje między innymi, dlaczego w końcu wycofał się z tej budowy, chociaż była jego dziełem. Najciekawszy w historii całego projektu Muranowa wydaje mi się pomysł prefabrykacji gruzów. Budynki miały być nietynkowane (gruz widoczny). Dziadkowi chodziło o to, by Muranów był pomnikiem tego, co się działo na tym terenie podczas wojny – miał to być pomnik Getta. Jednak przyszło odgórne zarządzenie, by budynki otynkować, doprojektować wszystkie detale, fryzy, attyki. Właściwie w tym momencie cała idea dziadka runęła. To był główny powód, dla którego zdecydował się odejść z pracowni "Muranów". Nie umiał się z tym wszystkim pogodzić, mimo tego, że nie odżegnywał się od całego systemu – był przecież partyjny, czego nigdy nie ukrywał8.

  1. Pamiętnika muranowskiego nie ma już w posiadaniu rodziny. Na "Historię powstania osiedla Muranowa Południowego" powoływali się w pionierskich publikacjach poświęconych architekturze i plastyce realizmu socjalistycznego Wojciech Włodarczyk i Waldemar Baraniewski9, który przybliżył charakter zapisków – kilka kartek maszynowej przebitki. Rozwiało to wyobrażenie, że dokument mógł mieć formę udostępnionego w Internecie Dziennika Pracowni MDM10. Fragmenty wspomnień Lacherta zamieścił w książce Kamień graniczny Piotr Matywiecki, któremu architekt udostępnił maszynopis11. Wybrane urywki obejmują opis gruzowej pustyni, ekonomiczne i techniczne uwarunkowania pozostawienia / usunięcia gruzu, krótki zarys idei osiedla-pomnika oraz narzucone zmiany koncepcji (otynkowanie gruzobetonowych elewacji i dogęszczenie zabudowy) po wprowadzeniu socrealizmu (1949). Zapisków nie cechowała – jak można by się spodziewać – osobista narracja, lecz wyłącznie zwięzły komentarz nie wykraczający poza opisy zamieszczane równolegle z budową Muranowa w prasie fachowej12. Charakterystyka zniszczeń tkanki miejskiej, przytoczona przez Matywieckiego, pojawiła się w tekstach Lacherta jeszcze przed rozpoczęciem prac nad osiedlem muranowskim. Metodyczne burzenie Dzielnicy Północnej (getta) dokładnie opisał w opinii "Zniszczenie Warszawy. Zamierzenia Niemców w stosunku do Warszawy w aspekcie opracowań urbanistycznych…" (1946), pełniąc funkcję biegłego w procesie przeciwko Ludwikowi Fischerowi przed Najwyższym Trybunałem Narodowym13.

Muranów: pamięć architekta

Czym jest dzisiaj mit? Udzielę zaraz pierwszej, prostej bardzo odpowiedzi, która doskonale zgadza się z etymologią: mit jest słowem.

Roland Barthes, Mit dzisiaj14

  1. Konstruując "Historię powstania osiedla Muranowa Południowego" architekt miał siedemdziesiąt sześć lat. Dlaczego zdecydował się na podsumowanie procesu kształtowania miejsca w odstępie niemal ćwierćwiecza po opracowaniu koncepcji? Jednym z powodów mógł być jubileusz 50-lecia pracy twórczej, na który przygotował wypowiedź "Wspomnienia Bohdana Lacherta – architekta i urbanisty", odczytaną na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, w której wymienił Muranów jako dzieło niepełne, nieukończone15. W tym samym roku wyszło drukiem obszerne studium Heleny Syrkusowej Ku idei osiedla społecznego 1925–197616. Historia Muranowa uzupełniała rozważania architektki, z którą łączyły Lacherta kontakty zawodowe i prywatne, trwające nieprzerwanie od czasów ukonstytuowania się awangardowej grupy Praesens (Lachert, Szanajca, Barbara i Stanisław Brukalscy, Szymon i Helena Syrkusowie, 1925)17. Idea osiedla-pomnika była jedynym przykładem tak rozwiązanego osiedla społecznego.

  2. Potrzeba upamiętnienia miejsca-po-getcie powiązana była z osobistymi przeżyciami architekta, który w czasie okupacji działał w konspiracji. Został do niej wciągnięty przez żonę, Irenę Lachertową, aktywną w Radzie Pomocy Żydom (Żegocie) i Związku Walki Zbrojnej, która okupacyjne losy rodziny opisała w przechowywanym w rodzinnym archiwum, niepublikowanym "Pamiętniku Agaty Kowalskiej (Ireny z Nowakowskich Lachertowej), Warszawa, wrzesień 1939 – lipiec 1944". Z tego źródła wiadomo, że Lachertowie ukrywali w swoim domu na Saskiej Kępie, przy ulicy Katowickiej 9, między innymi dwunastoletniego Piotra, syna Maksymiliana Goldberga i Alicji Godlewskiej. Goldberg, architekt awangardowy, absolwent Wydziału Architektury PW, zawodowy partner Hipolita Rutkowskiego, był związany z modernistycznym środowiskiem grupy Praesens, a spółka Goldberg & Rutkowski rywalizowała przed wojną z Lachertem i Szanajcą na polu awangardowych rozwiązań architektonicznych oraz nowatorskich sposobów opracowania projektów. Jak wynika z "Pamiętnika" oraz materiałów przechowywanych w Żydowskim Instytucie Historycznym, Lachertowie próbowali skłonić Goldberga do opuszczenia getta. Ostatecznie Lachert wyprowadził przez gmach sądów na Lesznie tylko jego syna, Piotra18. Anna Kubiak, zatrudniona w ŻIH, przeprowadziła w 1950 roku z wybranymi architektami kilkanaście "Wywiadów o zmarłych architektach Żydach". Rozmówcy mieli zweryfikować między innymi życiorys Goldberga spisany przez jego żonę, która notowała19:

[Mąż] zdecydował się na pójście do getta – uważał, że pozostając w Warszawie u przyjaciół, proponujących mu mieszkanie u siebie, zbytnio by ich swoją osobą narażał. W getcie, w atmosferze niezwykle ciężkiej wykładał w szkole budowlanej i uczył młodych Żydów, prócz zasad budownictwa, poprawnie mówić i pisać po polsku dlatego, że całe życie uważał się i był uważany za Polaka. Częste odwiedziny kolegów i spotkania z nimi w Sądachbyły dla niego odprężeniem. Rysując i pisząc odgradzał się od strasznej rzeczywistości. Słusznie zauważyła wówczas Barbara Brukalska, że Maksymilian ratuje w sobie artystę i człowieka, nie zaś istnienie biologiczne. Głównym motywem tego, że nie próbował się ratować, była obawa, aby swoją osobą nie narażać nikogo, dlatego wykluczał możliwości, jakie mu zaofiarowywali koledzy-przyjaciele20.

  1. Lachert dołączył do życiorysu krótki komentarz o artyście, zachowany w notatkach Kubiak: ''[Maksymilian Goldberg], jeden z najwybitniejszych architektów. Fenomenalna pamięć. Subtelna i wyostrzona inteligencja. Mówca doskonały, świetny satyryk. Zgadza się profesor z życiorysem podanym przez żonę, z tym, że umarł za życia i dlatego odgrodził się od rzeczywistości mimo, że miał poczucie niczym niezmącone tejże rzeczywistości''21. Goldberg zginął 28 sierpnia 1942 roku, prawdopodobnie wywieziony do obozu w Treblince. Koncepcja osiedla-pomnika warszawskiego getta czerpała także z potrzeby zachowania pamięci o przyjacielu architekcie.

Muranów: osiedle / pomnik

  1. Początki opracowania idei sięgają piątej rocznicy powstania w getcie warszawskim (19 kwietnia 1948 roku), kiedy w otoczeniu ruin Muranowa odsłonięto Pomnik Bohaterów Getta – efekt współpracy rzeźbiarza Natana Rapaporta i architekta Leona Marka Suzina. Lachert opiniował wówczas architektoniczno - rzeźbiarską koncepcję na łamach czasopisma Głos Plastyków (1948)22. Ocena zawierała wiele hipotetycznych wskazówek dla przyszłego twórcy zabudowy Muranowa i zapewne to wówczas – jeszcze na poziomie czysto wizjonerskim – zakiełkowała idea przestrzennej oprawy monumentu. Lachert komentował: ''Projekt architekta realizującego zabudowę Muranowa winien nie umniejszyć tych akcentów artystycznych, najwyższego gatunku, jakie stworzył rzeźbiarz Rapaport we wspaniałych rzeźbach z brązu i granitu, doskonale uzupełnionych ogólnym opracowaniem ukształtowania pomnika przez architekta Suzina. Pomnik, ustawiony na miejscu, z którego usunięto rumowisko – wyrasta – niejako – z terenu akcji zbrojnej Getta, z terenu dawnego, minionego życia. Odgruzowane ulice Muranowa stanowią wąwozy wśród zwałów gruzu, zalegającego dziś wyrównaną mniej więcej warstwą dwumetrowej grubości. Gruzy te, w możliwie największej ilości, winny zostać na miejscu, upamiętniać dni grozy i walki – stanowić grunt, na którym wzniesione będzie nowe miasto, nowe życie. Wizualne spostrzeganie dwóch poziomów dawnych ulic i nowej zabudowy będzie mówiło o kataklizmie dziejowym, o przełomie historycznym"23. Rozwiązanie przyszłej zabudowy jako zorganizowanej przestrzeni architektonicznej miało genezę przedwojenną, wywodzącą się z eksperymentów Katarzyny Kobro, artystki związanej z grupą Praesens24 ("rzeźba unistyczna, nastawiona na jedność organiczną rzeźby z przestrzenią, zajmuje stanowisko, że kształt w rzeźbie nie jest celem dla siebie samego, lecz jedynie wyrazem stosunków przestrzennych"25). U Kobro dematerializacji bryły (rzeźby) służyły odrębne płaszczyzny powiązane poprzez kolor, Lachert dla rozbicia zwartej struktury wykorzystał różnice poziomów, wytyczając określone sekwencje ruchów w przestrzeni Muranowa (nadal obowiązujące).

  2. Istotne dla krystalizowania się idei osiedla-pomnika stało się także doświadczenie rzeźbiarskie architekta. W czasie okupacji, w latach 1943 lub 1944, Lachert wykonał popiersie Józefa Szanajcy (była to jedyna rzeźba wolno stojąca w jego twórczości). W warunkach wojennych konstrukcję z drutu i butelek po lekarstwach wypełniła plasteliną26.

  3. Po 1945 roku Lachert nawiązał współpracę z młodszym o dziewiętnaście lat rzeźbiarzem Jerzym Jarnuszkiewiczem, z którym opracował kilka założeń architektoniczno-rzeźbiarskich, między innymi jeden z pierwszych pomników poświęconych Armii Czerwonej, rozplanowany na kilku poziomach (schody, platforma i amfiteatr, 1946)27. Zagadnienie przenikania rzeźby i architektury (oraz ścisłej współpracy rzeźbiarza z architektem w kształtowaniu przestrzeni) zostało przez Lacherta szeroko skomentowane w ankiecie zamieszczonej w czasopiśmie Głos Plastyków (Współpraca rzeźby, architektury i malarstwa, 1946)28. Wypowiedź znalazła odbicie w praktyce architektonicznej – w tym samym roku powstały pierwsze powojenne realizacje nawiązujące do stylistyki lat trzydziestych, w których szlachetne materiały zastąpiła licówka i ornamenty z gruzobetonu. Były to: budynek PKO przy ulicy Marszałkowskiej 124 (1946), poczta przy ulicy Targowej (1946, na podstawie projektów opracowanych z Szanajcą w 1939 roku) oraz modernizacja ulicy Katowickiej na Saskiej Kępie jako pokazowej arterii Biura Odbudowy Stolicy (Lachert mieszkał tam od 1929 roku). We wszystkich rozwiązaniach wyeksponowano ceglany wątek krzyżykowy, wykorzystano gruzobeton jako materiał wyjściowy do kształtowania detalu architektonicznego oraz szaroróżową okładzinę (licówkę). Sposoby przetwarzania oraz badania właściwości technicznych gruzu były równocześnie przedmiotem eksperymentów prowadzonych na szeroką skalę przez BOS (1945–1948). Po rozpisanym w 1945 roku konkursie na przekształcenie gruzu, Lachert jako naczelnik Wydziału Architektury i Inżynierii BOS opiniował koncepcję prefabrykacji bezpośrednio na terenie budowy:

Pomysł pozwala na zastosowanie gruzu jako tworzywa do lekkiego betonu. Nowy materiał będzie miał dużą wartość termiczną, dzięki czemu można będzie zmniejszyć grubość ścian. W konsekwencji ulegnie redukcji obciążenie fundamentów i fundamentowanie stanie się tańsze. Materiał można wytwarzać w kształcie wielkich bloków o rozmiarach dostosowanych do mechanicznego stawiania ścian. Można też używać w postaci sypkiej i w ten sposób dowolnie kształtować w szalowaniu formy. Wpłynie to wydatnie na swobodę architekta w projektowaniu. Porowata struktura gruzu i możność kształtowania z niego poszczególnych elementów budowlanych czynią materiał łatwym do zastosowania w zmechanizowanej organizacji nowoczesnego budownictwa29.

  1. Przed opracowaniem koncepcji osiedla na gruzach i z gruzu Lachert miał już więc doświadczenie praktyczne, szeroką wiedzę techniczną, a także – wynikający z charakteru konkursu – cały wachlarz możliwości przetwarzania i zastosowania materiału. Nad wtórnym wykorzystaniem materii pracowali równolegle inni architekci warszawscy, między innymi Bohdan Lewandowski (budynek Towarzystwa Reasekuracji, 1947–1949) i Kazimierz Marczewski (Dom Słowa Polskiego, 1949–1950). Możliwość dowolnego kształtowania gruzobetonowej masy wykorzystał Jarnuszkiewicz w opracowaniu detali architektonicznych: krat, ażurowych plecionek, dekoracji reliefowych, na elewacjach budynku PKO i domów przy Katowickiej.