Skip to content. | Skip to navigation

0122 Wojciech Szymański, Miejsce pamięci – pomnik – anty-pomnik. Artystyczne strategie upamiętniania na terenie krakowskiego Podgórza (Polish version)

RIHA Journal 0122 | 17 June 2015 | Special Issue "Contemporary art and memory"

Miejsce pamięci – pomnik – anty-pomnik

Artystyczne strategie upamiętniania na terenie krakowskiego Podgórza

Wojciech Szymański

Recenzje i redakcję zapewniło / Peer review and editing managed by:

Katarzyna Jagodzińska, Międzynarodowe Centrum Kultury, Kraków / International Cultural Centre, Krakow

Recenzenci / Reviewers:

Magdalena Saryusz-Wolska, Joanna Wawrzyniak

English version available at / Wersja angielska dostępna pod adresem:

http://www.riha-journal.org/articles/2015/2015-apr-jun/special-issue-contemporary-art-and-memory-part-2/szymanski-podgorze-en (RIHA Journal 0123)

Streszczenie

Krakowska dzielnica Podgórze w ostatnich latach doczekała się w przestrzeni publicznej kilku realizacji, które odnoszą się do pamięci miejsca. Do monumentlanego, wzniesionego w latach sześćdziesiątych przez Witolda Cęckiewicza pomnika z terenu Obozu Płaszów dołączyły realizacje współczesne. Zwłaszcza Plac Bohaterów Getta i jego bezpośrednie sąsiedztwo stały się tematem dla artystów i projektantów, którzy wykonali tutaj realizacje związane dyskursywnie z paradygmatem anty-monumentalizmu i post-pamięci (Puryfikacja Mateusza Okońskiego, 10 metrów sześciennych zimowego powietrza Krakowa Łukasza Skąpskiego, aranżacja placu w formie krzeseł autorstwa pracowni Lewicki i Łatak). Realizacje te często postronnym widzom i przypadkowym przechodniom, a nawet mieszkańcom dzielnicy niewiele mówią o historii i wydarzeniach, które w zamyśle autorów mają upamiętniać. Czy, lokując się świadomie na granicy widzialnego, to jest na granicy tego, co postrzegane jest jako sztuka, prace te spełniają swoje kommemoratywne założenie? Czy nadmiar niewidzialnego zamieni się kiedyś w widzialne? Te pytania są punktem wyjścia nie tylko do przedstawienia wyżej wymienionych realizacji na tle analogicznych działań w sztuce współczesnej ostatnich dwóch dekad, lecz także do zarysowania szerszej refleksji o monumentalnym i anty-monumentalnym upamiętnianiu w sztuce po Zagładzie.

Contents



Podgórze jako miejsce pamięci

  1. Historii dzielnicy Podgórze, oddzielonej Wisłą od starego Krakowa, towarzyszy pewien paradoks: Podgórzu przyznano prawa miejskie w 1785 roku, by już w roku 1915, sto dwadzieścia lat później, włączyć je w granice Krakowa. Dzieje miasta-dzielnicy nie wydają się długie i bogate w wydarzenia, ich bieg jednak znacznie przyspiesza w okresie okupacji niemieckiej w latach 1939–1945. Dzisiejsze postrzeganie historii tej dzielnicy ogniskuje się wokół tragicznych wydarzeń drugiej wojny światowej, a przestrzeń Podgórza widziana jest przede wszystkim jako pole pamięci polsko-żydowsko-niemieckiej. Przestrzeń tę określają bowiem miejsca, które – jak pisze Cyceron – "mają wielką moc budzenia wspomnień"1, wspomnień – dodajmy – szczególnych, bardzo konkretnie nacechowanych. Będę o tych miejscach, podążając za rozróżnieniem Aleidy Assmann, myślał jako o traumatycznych miejscach pamięci.

  2. Rozważając związki pamięci i historii, niemiecka badaczka wyróżnia dwa typy miejsc pamięci: miejsca upamiętniania oraz miejsca traumatyczne. Dla obu tych typów charakterystyczne jest zerwanie historii.

W odróżnieniu od miejsc charakteryzujących się ciągłością i trwałością określonych tradycji, opowieści czy form życia – pisze Assmann – dla miejsc upamiętniania charakterystyczny jest brak takiej ciągłości, to znaczy, że między przeszłością a teraźniejszością otwiera się przepaść. […] Miejsca pełne wspomnień są świadectwem nieciągłości, w nich zachowało się coś z tego, co przeminęło, ale może jeszcze zostać reaktywowane przez pamięć.2

  1. Według Assmann traumatyczne miejsca pamięci od "zwykłych" miejsc upamiętniania różnią się ładunkiem emocjonalnym, którym obarczają ludzką pamięć. O ile więc w przypadku miejsc upamiętniania mamy do czynienia z pamięcią afirmatywną i wspominaniem "po to, by – posłużywszy się przeszłością – dodać blasku teraźniejszości", o tyle miejsca traumatyczne nie dopuszczają takiej interpretacji przeszłości. "Miejsce traumatyczne – pisze badaczka – charakteryzuje się tym, że opowiedzenie jego historii wymaga najwyższego wysiłku, a także przełamania oporów i społecznych tabu"3.

  2. Wspomniany na wstępie paradoksalny charakter historii Podgórza polega więc na tym, że ogranicza się ona do momentu w czasie, w którym ciągłość została przerwana – i to zerwanie historii jest właśnie historią tej dzielnicy. W miejscu zerwania natomiast – w myśl logiki Assmann – wytwarzają się miejsca upamiętniania. Na terenie Podgórza istniały w latach 1941–1943 krakowskie getto, a w latach 1942–1945 Obóz Pracy Przymusowej, przekształcony w Obóz Koncentracyjny Płaszów, wraz ze sławną filią – Fabryką Naczyń Emaliowanych Oskara Schindlera. Ze względu na swoją tragiczną historię podgórskie miejsca pamięci zamieniają się w miejsca traumatyczne, a samo Podgórze w przestrzeń niezabliźnionej rany, która charakteryzuje się swoistą topografią.

Przerwana historia materializuje się tu poprzez ruiny i relikty, odcinające się od otoczenia jako ciała obce, pozostałości minionego czasu. Przerwana historia zastygła w tych pozostałościach i trwa bez związku z życiem lokalnej współczesności, które poszło dalej, a co więcej, wcześniej czy później przeszło do porządku dziennego nad reliktami przeszłości.4

  1. Powyższe słowa można odnieść także do dzielnicy Krakowa, na której terenie faktycznie zachowały się relikty (np. fragmenty muru getta) i ruiny (np. żydowskiego domu przedpogrzebowego przy ulicy Jerozolimskiej).5 Były one i są zarówno przedmiotem zbiorowej niepamięci (jak obozy pracy w Bieżanowie i Prokocimiu, filie Obozu Płaszowskiego Julag II i Julag III),6 jak i przedmiotem licznych i zróżnicowanych ceremonii upamiętniania w okresie powojennym. Wśród nich wymienić można: ceremonialne nazywanie (np. nazwa podgórskiego placu Zgody została zmieniona na plac Bohaterów Getta), umuzealnianie (np. dawne zabudowania tak zwanej Fabryki Schindlera zamienione zostały w 2010 roku na Oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Fabryka Emalia Oskara Schindlera, a dawna Apteka "Pod Orłem" działa jako muzeum od 1983 roku), performatywne rytuały pamięci (np. marcowy Marsz Pamięci organizowany w Podgórzu w rocznicę likwidacji getta), wreszcie – upamiętnianie za pomocą pomników: zarówno w tradycyjnym monumentalnym kształcie, jak i w bardziej współczesnej, przedefiniowanej w drugiej połowie XX wieku, formie anty-monumentalnej.

  2. Te właśnie pomnikowe – monumentalne i anty-monumentalne – realizacje, wytwarzające i podtrzymujące pamięć, będą przedmiotem mojego opisu. Rozważając ich formy oraz znaczenie, krytycznie posłużę się wnioskami badaczy, których prace na temat kultury pamięci i jej przemian po Zagładzie wyznaczyły istotny kontrapunkt dla debaty na temat rzeźby pomnikowej. Autorami tymi są: cytowana już Assmann i Frank Ankersmit, który w swoim ważnym dla refleksji nad pomnikami tekście, zatytułowanym Pamiętając Holocaust: żałoba i melancholia, postawił kilka interesujących, choć kontrowersyjnych tez, oraz James E. Young – badacz, któremu powszechnie przypisywane jest stworzenie teoretycznej ramy do rozumienia pomnika i anty-pomnika po Zagładzie. Wybór tych trojga badaczy nie oznacza, że nie zaciągam intelektualnego długu u innych znakomitych teoretyków zajmujących się problematyką pamięci, a także postpamięci i traumy.7

  3. Znaczenie pomników dla badań nad pamięcią uwidacznia się na kilku płaszczyznach. Po pierwsze, wydaje się, że istniejące w przestrzeni miejskiej pomniki, a nie muzea (które można, ale których nie musi się przecież zwiedzać) czy performatywne zdarzenia związane z kulturą pamięci, jak choćby marsze (w których można, ale nie musi się uczestniczyć), najczęściej wchodzą w codzienną interakcję z potencjalnymi odbiorcami. Forma pomników, a przede wszystkim to, w jaki sposób postrzegane są przez przechodniów, zdają się najtrafniej ukazywać stan pamięci zbiorowej i kulturowej. Nie należy bowiem zapominać, że to właśnie pomniki pojawiają się jako pierwsze tam, gdzie przetrwać ma, w zamyśle stawiających je, pamięć ludzi lub wydarzeń.8 Pomniki także jako pierwsze znikają, co widoczne jest dobrze podczas rewolucji i gwałtownych zmian władzy, pozostawiając po sobie puste cokoły. Po drugie, pomniki są zazwyczaj intencjonalnymi dziełami sztuki (takie w każdym razie będą wszystkie artefakty omawiane poniżej). Na ich przykładzie więc można rozważać splot prywatnej / indywidualnej pamięci artysty lub artystki z konwencjonalnym, to jest ograniczonym do smaku i stylu epoki, rozumieniem struktury rzeźbiarskiej, rzeźbiarsko-krajobrazowej czy rzeźbiarsko-architektonicznej. Po trzecie wreszcie, to właśnie pomniki, etymologicznie spokrewnione z pamiętaniem, domagają się adresata jako ustrukturyzowane formalnie przekazy, podczas gdy muzea – domy muz i skarbce, ale i mauzolea w jednym9 – są instytucjami skupionymi na przekazywaniu i na magazynowaniu nieintencjonalnych śladów.10

  4. Pokażę tę szczególną wagę pomników jako form upamiętnienia miejsc traumatycznych, omawiając cztery podgórskie realizacje pomnikowe związane bezpośrednio lub pośrednio z momentem zerwania historii, który charakteryzuje historię dzielnicy Krakowa. Zastanowię się także, w jaki sposób poszczególne realizacje o charakterze kommemoratywnym, wykorzystując pamięć indywidualną (artystów, projektantów, świadków historii, których prywatne doświadczenia posłużyły jako inspiracja artystyczna), wytwarzają lub próbują wytworzyć społeczną pamięć długoterminową.11

Monumentalna metafora: pomnik płaszowski Witolda Cęckiewicza

  1. Pierwszym założeniem kommemoratywnym, które zostało zrealizowane na terenie Podgórza, był odsłonięty we wrześniu 1964 roku Pomnik Ofiar Faszyzmu, znany w Krakowie także jako "pomnik wydartych serc" (il. 1). Ten dziewięciometrowej wysokości, monumentalny, czy wręcz gargantuiczny, jak nazywa go James E. Young,12 pomnik został zaprojektowany w 1962 roku przez Witolda Cęckiewicza i zrealizowany w latach 1962–1963 przez rzeźbiarza Ryszarda Szczypczyńskiego w wapieniu z Karsów. Pomnik, usytuowany na terenie byłego Obozu Koncentracyjnego Płaszów, powstał w myśl założenia rzeźbiarsko-krajobrazowego, że będzie głównym elementem i scenografią rocznicowych rytuałów pamięci związanych z dwudziestopięcioleciem wybuchu drugiej wojny światowej. Jego monumentalizm podkreślono usytuowaniem na ziemnym szańcu w kształcie sześciokąta, zbudowanym w latach 1855–1856 jako część fortyfikacji Twierdzy Kraków (oznaczanym skrótem literowo-numerycznym FS-22, il. 2). Włączony przez Niemców w obręb obozu płaszowskiego, szaniec wykorzystywany był jako jedno z dwóch miejsc masowych egzekucji więźniów oraz zbiorowa mogiła opisywana w literaturze jako C-Dołek. Taki kontekst przestrzenny i historyczny wskazuje, że usytuowanie pomnika miało przypominać o traumatycznym miejscu pamięci, wręcz je konstytuować. W jaki sposób i za pomocą jakich form pamięć ta miała być podtrzymywana i wytwarzana?

1 Pomnik Ofiar Faszyzmu, Kraków-Płaszów. Fotografia z archiwum Witolda Cęckiewicza